poniedziałek, 20 lipca 2015

Dlaczego rzeczy martwe nas nienawidzą?



Czy znacie to uczucie kiedy pilnie chcecie zrobić, a wszystko co was otacza jest wam wtedy na przeciw?
Wszyscy to znamy!
Gotuję obiad. Praktycznie wszystko gotowe kiedy zauważam ,,3 łyżki śmietany"
No zapomniałam! Patrzę do lodówki- Jest jeden kartonik śmietanki! Chcę go otworzyć. Kręcę tą zakrętką i kręcę- ani drgnie! Męczę się z nią przez pięć minut po czym postanawiam po prostu odciąć rożek kartonika.  Nalewam śmietanę na łyżeczkę i co? Zepsuta! Otwieram lodówkę z myślą ,,Okej, wezmę jogurt naturalny". Jogurt truskawkowy, waniliowy, danio czekoladowe i jest! W końcu widzę to upragnione opakowanie. Wyciągam, podnoszę wieczko a tam co? PUSTO! Ktoś znowu zostawił puste opakowanie! Co mi zostało- Jechać do sklepu. Wyłączyłam gaz pod obiadem, wzięłam pieniądze i wyszłam z domu. ,,Pojadę na rowerze" Wchodzę do garażu i podchodzę do roweru. Oczywiście- Siodełko jest odkręcone! Wracam do domu i biorę śrubokręt. Dokręcam siodełko i wsiadam na rower. Jadę. Mniej więcej w połowie drogi słyszę brzdęk. Łańcuch spadł- no poważnie! Zsiadam z roweru, robię co potrzeba i jadę dalej. Wreszcie dotarłam do sklepu. Zsiadam z roweru i widzę, że nikogo nie ma pod sklepem. Podchodzę do drzwi. ,,Nieczynne z powodu awarii".
Niemożliwe po prostu! Wracam do domu i muszę obejść się bez śmietany. Patrzę na przepis jeszcze raz, i nie widzę żadnej śmietany. W miejscu na które patrzyłam wcześniej jest napisane  ,,3 łyżki soli".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz